Bezpieczeństwo na zawodach szybowcowych

strict warning: Declaration of views_handler_argument_many_to_one::init() should be compatible with views_handler_argument::init(&$view, $options) in /home/lewczuk/public_html/drupmix/sites/all/modules/views/handlers/views_handler_argument_many_to_one.inc on line 0.
1 reply [Ostatni wpis]
Paweł Frąckowiak
Offline
Joined: 01.11.2009

Koleżanki i Koledzy,

      Mając ciągle jeszcze w pamięci wypadek na ubiegłorocznych SMP w klasie klub bardzo proszę aby Komisja ustalając warunki organizacji zawodów większy nacisk położyła na sprawy bezpieczeństwa. Powinno nastąpić również rozliczenie organizatorów pod tym względem po zawodach (a może nawet audyty w trakcie ?) ale przede wszystkim powinny być wyciągane wnioski.

      Problem dotyczy przede wszystkim, nie tylko moim zdaniem, trzech obszarów:

          1. Realizowania podstawowej zasady w lotach VFR - widzieć i być widzianym (wariometry akustyczne, antykolizyjne oznakowanie szybowców, FLARM);

           2. Problem łączenia klas w jednych zawodach (pilotów i szybowców o odpowiednio skrajnie różnych wymaganiach i właściwościach);

           3. Samoloty holujące i organizacja startów.

      Aby rozwinąć problem przytaczam poniżej moją odpowiedż na zapytanie Marka Szumskiego dotyczącego problemu holówek po moim wykładzie na temat bezpieczeństwa na Żarze:

   Cześć Marku,


   Dziękuję za ciekawy artykuł.
   Masz rację jeśli chodzi o aspekty bezpieczeństwa podczas holowania. Z
racji długiego stażu mógłbym jeszcze dodać kilka incydentów zakończonych w
kilku przypadkach śmiercią szybowników lub pilotów holówek. Uważam, że obok
"łączenia" w jednej imprezie zawodów dla najbardziej zaawansowanych pilotów
(np. SMPO) z zawodami dla początkujących (klub B) stanowią najsłabsze ogniwa
łańcucha bezpieczeństwa systemu rozgrywania zawodów szybowcowych.
Jednocześnie oba problemy są najbardziej "zakonserwowane" w naszej
szybowcowej rzeczywistości. Oba problemy mają wyrażne "podłoże" ekonomiczne
i dlatego tak trudno jest z tym walczyć. Konieczne są zmiany nie tylko w
systemie rozgrywania zawodów szybowcowych (np. pomimo wielu dyskusji niw
wyciągnięto chyba dostatecznych wniosków z zeszłorocznego wypadku na SMP).
Wymagania w stosunku do organizatorów ale także uczestniczących pilotów są
zbyt małe prawdopodobnie w trosce o to by nie zabrakło chętnych do
uczestnictwa w zawodach (wpisowe) jak i do organizowania zawodów
(wystarczające wpływy finansowe od dużej ilości pilotów). Brakuje
odpowiednich imprez dla początkujących podczas których kształtuje się
odpowiednie nawyki i na każdej odprawie poświęca czas aspektom
bezpieczeństwa a konkurencje (w tym procedury holowania, startu lotnego,
przelot i doloty) dostosowane do poziomu umiejętności i doświadczenia
zawodniczego uczestników. Najogólniej rzecz biorąc - brakuje SYSTEMU
SZYBOWCOWEGO mającego solidne podstawy (piramida!) na górze której (a nie
blisko podstawy) znajdują się szybowcowe mistrzostwa Polski. W tej chwili
mistrzostwa Polski są jedną z nielicznych okazji "polatania sobie"  za
niewielkie pieniądze a więc każdy z aspektów bezpieczeństwa (w tym
holowanie) wygląda odpowiednio do tej (złej) idei.
   Podstawa to szkolenie - a więc odpowiedni instruktorzy, praca w klubach,
ośrodkach wyczynowych, odpowiedni system zawodów ale przede wszystkim zdanie
sobie sprawy przez ogół pilotów, że latanie a przede wszystkim
BEZPIECZEŃSTWO - kosztuje. Będzie tym mniej kosztowało im lepiej
zorganizowana będzie nasza piramida szybowcowa.
   Rozpisałem się - ale jako konkluzja - staram się organizować coś w
rodzaju lobbingu na rzecz bezpieczeństwa. Rozmowy na ten temat w trakcie
zwodów lub tuż przed to "musztarda po obiedzie". Poza tym dyskusje w takich
sytuacjach zawsze rozbijają się o sprawy szczegółowe zupełnie odbiegając od
najważniejszych - ogólnych.

Pozdrawiam,

Paweł       

... oraz poniżej - list Marka:

     Paweł,


Nawiązując do Twojego wykładu na Żarze. Nie bez powodu zapytałem Ciebie, czy
będziesz poruszał kwestię holowania na zawodach.

Jest to niewątpliwie jeden z najsłabszych obszarów w naszym sporcie pod
względem bezpieczeństwa.

Z kilku powodów:
- mamy do dyspozycji wyeksploatowany sprzęt do holowania
- z powodu oszczędności organizatorzy (w Polsce) zatrudniają
niedoświadczonych pilotów lub mocno wiekowych
- stosuje się zbyt krótkie, nieprzepisowe, zużyte liny, często bez
bezpieczników
- jako służby startowe do podczepiania zatrudnia się przypadkowe,
niedoświadczone osoby, nie oferuje im się nawet podstawowego szkolenia
- brak wytycznych, procedur awaryjnych
- brak lub słaba łączność radiowa w holówkach
- brak skryptów lub jakichkolwiek materiałów pisanych na temat holowania,
które mogłyby wprowadzić pewne jasne standardy

Na zawodach, w których uczestniczyłem (od 2009 roku) miałem okazję
zaobserwować co najmniej kilka niebezpiecznych sytuacji związanych z
holowaniem. Przytoczę kilka:
1. Wypadek H. Muszczyńskiego w Pile - krótka lina, brak procedur awaryjnych
2. Wypadek T. Dula w Lesznie - pilot źle ustawił trymer wysokości w Jaku 3.
Incydent K. Łuniewskiego w Lesznie - arogancja holownika, brak właściwej
komunikacji holownika z pilotem szybowca, zła wola 4. Incydent B. Demczenko
w Ostrowie - brak możliwości wyczepienia się z powodu niewłaściwego
podczepienia liny do szybowca (za duże kółko) 5. Przesłanka do wypadku -
zerwana lina w Lesznie - to akurat ja 6. Samowyczep M. Izydorczak w Zielonej
Górze - niewłaściwe podczepienie 7. Wiele różnych niebezpiecznych zdarzeń
takich jak: zwalnianie (redukowanie mocy) w kominach, sygnał do wyczepienia
poza strefą wyczepienia, zbyt niskie wyczepienie, niskie holowanie z powodu
słabej mocy holówki, brak łączności (!) itd, itp

Co ciekawe nie zaobserwowałem podobnych incydentów i problemów poza Polską.
Czyli coś jednak jest nie tak, skoro u nas prawie na każdych zawodach jest
jakiś problem podczas holowania.

Uważam, że jest to bardzo ważna sprawa, przez wielu bagatelizowana.

Znalazłem w necie bardzo interesujące opracowanie na temat holowania. Są to
wytyczne dla holowników opublikowane przez BGA.

Ciekaw jestem czy Aerokluby dysponują tego typu materiałami. Latasz trochę
dłużej niż ja ;-), to powinieneś się orientować.

W każdym razie polecam poruszenie tematu przed sezonem. Może powinniśmy
opracować podobny dokument i zobowiązać organizatorów do przestrzegania
pewnych zasad?

Pozdrawiam,
MS

     Proszę również KS o wprowadzenie wątku "BEZPIECZEŃSTWO" na niniejszym forum.

Pozdrawiam,

Paweł Frąckowiak

Tomek Rubaj
Offline
Joined: 16.07.2009
Publikacja BGA - British Gliding Association

Nawiązując do wątku bezpieczeństwa polecamy: GLIDER ACCIDENTS IN 2011 - raport sporządzony przez British Gliding Association i rozpowszechniany przez OSTIV Training and Safety Panel.

http://www.gliding.co.uk/bgainfo/documents/accidentreview2011web.pdf

Tomek Rubaj