Uprzejmie proszę Komisję o wydanie interpretacji Regulaminu Zawodów
Szybowcowych w kwestii naliczania kary za wielokrotne przekroczenie
max wysokości <= 100m w ciągu jednego lotu.
Aktualnie spotykane są trzy interpretacje:
1. Każde kolejne przekroczenie max wysokości w jednym locie to
"następne przekroczenie" wg tabeli kar, a więc pilot przekraczając
trzykrotnie wysokość o 20m otrzyma karę: 1x20 + 2x20 + 3x20 =
120pkt.
2. Każde kolejne przekroczenie w jednym dniu lotnym jest traktowane
jako "pierwsze przekroczenie", a więc wspomniany pilot otrzyma karę
20 + 20 + 20 = 60pkt.
3. Karane jest tylko jedno, największe przekroczenie w całym locie,
więc pilot otrzymałby karę 20pkt.
Odpowiedzi
Ograniczenia wysokości/prędkości na zawodach
Jeśli ograniczenie miałoby pozostać, skłaniam się ku uszczegółowieniu regulaminu w celu prezentowania interpretacji nr 3. A może ktoś wie, jak jest w zawodach międzynarodowych?
Moim zdaniem natomiast nie powinniśmy w ogóle stosować tego ograniczenia - jedyne ograniczenia, które moim zdaniem można czasem stosować to:
Zrezygnowałbym z ograniczeń:
Generalnie Michał masz rację
Generalnie Michał masz rację - jednak jestem za pozostawienim mozliwości wprowadzania ograniczeń wysokosci i predkości na lini startu - ze wzgledu na warunki atmosferyczne - jak na grupie pisał Maciej jeżeli już jest wprowadzane ograniczenie to tylko jedno - prędkosc lub wysokość - głównie widzę zastosowanie przy bardzo słabej widoczności.
Ograniczenia na zawodach
Moim zdaniem w regulaminie nie powinno się stosować żadnych ograniczeń poza tymi, które wynikają wprost z innych przepisów np. związane z górną granicą przestrzeni G.
W regulaminie powinno być wprost zapisane, że nie zaleca się wprowadzania żadnych dodatkowych ograniczeń wysokości, prędkości, zarówno przed, jak i po otwarciu startu lotnego.
Specyficzne ograniczenia np. wysokości na linii startu lotnego mógłby w wyjątkowych sytuacjach wprowadzić kierownik sportowy, mając na względzie szczególne uwarunkowania terenowe, pogodowe, ruchowe itp.
Trzeba sobie jasno powiedzieć - wszelkie ograniczenia, poza tymi, które wynikają z przepisów są złem koniecznym i powinny być stosowane w bardzo ograniczonym zakresie i w wyjątkowych sytuacjach. Nie mają one nic wspólnego z poprawą bezpieczeństwa, na które tak często się powołują osoby, które je wprowadzają. Chyba każdy, kto trochę polatał na zawodach doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
Miałem okazję uczestniczyć w odprawie kierowników reprezentacji podczas EGC, w której uczestniczyli również stewardzi z ramienia FAI Bob Henderson i Dick Bradly. Podczas spotkania dyskutowaliśmy m.in. na temat ew. ograniczeń, jakie mogły by być wprowadzone podczas zawodów.
Kierownicy reprezentacji Holandii i Francji zaproponowali, aby wprowadzić ograniczenie wysokości oraz prędkości na linii startu m.in. z powodu prawdopodobieństwa występowania fali cumulusowej w rejonie rozgrywania zawodów. Również pojawiła się propozycja ekipy niemieckiej, aby wprowadzić obowiązek krążenia w lewo w promieniu 10km od lotnisk. Pozostali przedstawiciele ekip narodowych, również nie chcieli być gorsi i zaproponowali swoje propozycje ograniczeń. Wszystko oczywiście w imię "poprawy bezpieczeństwa" oraz "wyrównania szans".
Wiem jedno, gdyby organizator wdrożył te wszystkie pomysły, to prawdopodobnie nie dałoby się w ogóle latać, a przynajmniej byłoby to bardzo utrudnione i niebezpieczne.
Na szczęście sporą dozą rozsądku wykazał się dyrektor zawodów oraz obydwaj stewardzi. Jednoznacznie wypowiedzieli się oni za NIE wprowadzaniem żadnych ograniczeń, podając jako przykład zawody WGC w Lusse w 2008r., gdzie wprowadzono kuriozalny przepis, który w rezultacie przyczynił się do znacznego obniżenia poziomu bezpieczeństwa na starcie.
Ostatecznie dyrektor zawodów podjął decyzję o nie wprowadzaniu żadnych obostrzeń, poza te, które wynikają z innych przepisów z zastrzeżeniem, że ewentualne ograniczenia mogą być wprowadzone w zależności od specyficznych uwarunkowań w danym dniu lotnym.
W efekcie mieliśmy wspaniałe zawody, na których kierunek krążenia ustalał pierwszy w kominie, gdzie nie trzeba było przed odejściem skupiać całej uwagi na przyrządach, tylko można było swobodnie rozglądać się wokół, na których piloci mogli się skoncentrować na lataniu i cieszyć się nim.
Wprowadzanie (utrzymanie) dodatkowych zapisów ograniczających swobodę latania przez nas samych, to moim zdaniem niewłaściwy kierunek.
Pozdrawiam,
MS
Kary i ograniczenia na zawodach
Interpretacja sprowadzająca się do karania za jedno najwyższe przekroczenie wysokości wręcz zachęcałaby do ignorowania ograniczenia wysokości lotu. I to niezależnie od tego czy ograniczenie wynikałoby z regulacji sędziego czy jakichkolwiek innych. Leciałem kiedyś w zawodach z niedokładnie wyskalowanym wysokościomierzem i nałykałem kilkaset pktów karnych. Nauka nie poszła w las, lekcję zapamiętałem. I mimo wszystko jestem przeciwny liberalizacji kar za naruszenia przepisów.
Jeśli chodzi o zasadę, to mimo wszystko postulowałbym zniesienie ograniczenia wysokości i prędkości na linii startu. Argumentów padło wystarczająco wiele. Dodam jeszcze jeden: podobno punkt ten wprowadzono m.in z uwagi na potencjalną możliwość wykorzystania fali przez zawodników startujących wcześniej. Jeśli tak, to ja nie widzę problemu. Umiesz? To wykorzystaj zjawiska jakie pojawiają się na niebie. Na tym polega szybownictwo. Nie ma idealnie równych szans. Jeden poleci pod szlakiem, drugi wybierze inną wersję trasy i będzie męczył się na bezchmurnej. Jeden będzie leciał na termice, ktoś inny będzie sunął na żaglu. Dlatego na trasie powinien pozostać jedynie zapis o zakazie lotu w chmurach.
W kwestii bezpieczeństwa, istotniejsze uznałbym:
1) wprowadzenie mety w kształcie okręgu, oraz
2) zakaz wydawania poleceń do szybowców kończących dolot i znajdujących się poniżej np 50 m. W minionym sezonie były conajmniej dwa poważne wypadki związane z próbami wypuszczenia podwozia na dużej prędkości i prawie zerowej wysokości po ostrzeżeniu przez radio. Moim zdaniem lepiej jest przeszorować kadłub niż ryzykowac całość kręgosłupa.
Moim zdaniem do wyboru nalzey
Moim zdaniem do wyboru nalzey rozwazac:
- jedno najwyzsze przekroczenie wysokosci
- traktowanie przekroczania wysokosci nawet o 1m jako naruszenie strefy - tak jak to zasugerowal Michal
Nie moze byc sumy kilku przekroczen, bo prowadzi to do abstrakcji. Wezmy dla przykladu 3 zawodnikow. Pierwszy przekroczyl o 101m i ma po przelocie, drugi przekroczyl raz o 99m i leci z punktami karnymi dalej, a trzeci zaliczyl 5x po 40m. W kazdym przypadku chyba najsprawiedliwsze jest naruszenie strefy.
Przekroczenie wysokości
Mirku
Obecny zapis w regulaminie jest jasny - każde przekroczenie jest karane - jeżeli powyżej zalega strefa typu np. TMA - z automatu jest to zaliczane jako wlot w strefę zakazaną - czyli - w tym miejscu pilot zostaje"posadzony w polu" - kara w zakresie do 100 i powyżej 100 m przekroczenia jest związana z wprowadznym ograniczeniem które nie wynika z istnienia żadnych stref zakazanych .
Pozdrawiam
Zbyszek Meller
Wariant 2
A). Jestem za wariantem nr 2, czyli:
2. Każde kolejne przekroczenie w jednym dniu lotnym jest traktowane
jako "pierwsze przekroczenie", a więc wspomniany pilot otrzyma karę
20 + 20 + 20 = 60pkt.
Przy niewielkich przekroczeniach powinna być najpierw kara punktowa, zanim posadzimy zawodnika w polu, dlatego nie popieram traktowania małych przekroczeń wysokości jako naruszenia strefy.
B). Dodatkowe ograniczenia na linii startu:
Nie jesteśmy w stanie wyholować wszyskich w parę minut. Holowanie szybowców musi trwać, czasami ponad godzinę. W specyficznych warunkach daje to już na starcie ogromną przewagę. Dlatego akceptuję jedynie takie ograniczenie, które daje na starcie równe szanse. Według mnie najbezpieczniejsze jest zastrzeżenie, że:
- każdy zawodnik musi zarejestrować w logerze przynajmniej jeden fix poniżej określonej wysokości (np: 1200m lub 75% pułapu noszeń termicznych) w czasie pomiędzy otwarciem startu lotnego, a czasem przecięcia linii startu.
To w zupełności wystarczy, a rozładuje zbędny tłok przed otwarciem startu lotnego (ograniczenie wysokości przed otwarciem startu lotnego) albo w trakcie przecinania linii startu (wszyscy na tej samej wysokości zapatrzeni w lusterka i rejestratory).
Tomek Rubaj
Doprecyzować
powinno się, co to są "specyficzne warunki". Chodzi o to, żeby tego typu zapis nie stał się regułą obowiązującą na każdych zawodach w każdej konkurencji.....
Czy może być zapis typu "w przypadku występowania zjawiska fali cumulusowej lub innego, mającego istotny wpływ na możliwość wykorzystania przez zawodników najdłużej przebywających w powietrzu przed otwarciem startu lotnego KS może wprowadzić w danym dniu lotnym ograniczenie polegające na...."?
Pozdrawiam,
MS